Waypointy, trasy i ślady czyli outdoorowiec w terenie.
   Najlepszym pomysłem na korzystanie z GPS-u jest odpowiedni odbiornik mapowy z odpowiednią do konkretnego celu mapą wektorową:
  • Odbiornik samochodowy (lub pocketPC)   z mapą samochodową - do samochodu
  • Odbiornik turystyczny - z mapą turystyczną (trochę na wyrost nazywaną "topo") - do aktywnej, terenowej turystyki wędrowniczej czy rowerowej.
   Cóż jednak zrobić, gdy posiadamy turystyczny odbiornik niemapowy, bądź mapowy, ale z mapą posiadającą - z naszego punktu widzenia - zbyt małą szczegółowość ? Zwyczajnie:   mapę należy "uszczegółowić".
   Robią tak zarówno samochodziarze (poprzez tzw. POI) jak też turyści. W przypadku tych ostatnich uszczegółowienie map następuje poprzez takie "elementy" jak waypointy, trasy i ślady. Te pojęcia - nie tylko ze względu na "uszczegóławianie" map - są nierozłącznie związane z odbiornikiem turystycznym.
   W tym artykule chcę pokazać, co to jest i jak w praktyce funkcjonują:
  
Waypointy
  Aby osiągnąć pełną funkcjonalność odbiornika, musimy w nim posiadać odpowiednią bazę danych. Idealną sytuację mamy wówczas, jeżeli jest to odbiornik mapowy, a mapa zawiera wszystkie potrzebne nam informacje. Wówczas, aby odszukać interesujący nas punkt i określić jego lokalizację (namiar) lub uruchomić nawigację: "GoTo" (idź do) wystarczy użycie wyszukiwarki:

Find -> punkty geograficzne

Gdy mapa jest dla nas zbyt mało szczegółowa, (lub wręcz mamy odbiornik niemapowy) punkty mapy możemy uzupełnić   punktami użytkownika, najlepiej w postaci tzw. waypointów.

35.jpg (22073 bytes)

Użycie opcji Find pozwala na bardzo szybkie odszukanie danego punktu, jest jednak jeden warunek. Ten punkt musi być w odbiorniku, czy to w postaci punktu mapy, czy też waypointu lub (w odbiornikach "X") POI

   Waypointy - własne punkty użytkownika, widoczne w odbiorniku jako ikona graficzna z nazwą, które można wyszukać opcją "FIND", są bardzo dobrą metodą uszczegółowienia mapy i dopasowania mapy wektorowej do własnych preferencji. Co prawda większość autorów turystycznych map wektorowych stara się zlokalizować na nich najważniejsze punkty geograficzne, ale upodobania userów są różne, stąd nasycenie map wektorowych różnymi danymi wystarczające np. dla autora mapy, nie zawsze musi zadowalać innych userów.
   Odrębną kategorią osób korzystających z waypointów są userzy odbiorników niemapowych. Tu brak mapy należy zrekompensować maksymalnie obszerną bazą waypointów zwaną także "mapą waypointową".
  
    W przypadku tworzenia mapy waypointowej dla odbiorników niemapowych najprostszą metodą jest wykorzystanie turystycznych map wektorowych - zwanych czasmi mapami "Topo" - i oprogramowania MapSource. Tu tworzenie waypointów jest banalnie proste. Wystarczy kliknąć na dany punkt mapy, a soft sam proponuje nazwę i ikonę waypointu.

niemap_01.jpg (60700 bytes)

  Tak przygotowaną bazę waypointów zapisujemy na dysku, a potem - w dowolnej chwili - część danych (ograniczenia w ilości - zależne od modelu odbiornika) można wyeksportować do odbiornika.
   Oczywiście dysponując odbiornikiem mapowym nie tworzymy map waypointowych dla posiadanych map wektorowych, bo byłoby to niepotrzebnym dublowaniem informacji. W tym przypadku waypointy będą służyły wyłącznie do uszczegółowienia posiadanej mapy wektorowej, a zatem do określenia lokalizacji tych punktów, które nie interesowały autora mapy, ale interesują nas.
  W takim układzie - w przypadku danych turystyczno - topograficznych - musimy skorzystać z softu współpracującego z mapami skanowanymi.

   Najbardziej popularne programy komercyjne to:

  • rozprowadzany przez garmin.pl, ale zupełnie przeze mnie nie znany: Fugawi Global Nawigator
  • mój ulubieniec: Memory Map, w którym projektowanie waypointów, tras czy śladów jest wyjątkowo przyjazne i ergonomiczne
  • chyba najbardziej popularny w Polsce OziExplorer

   Można też pokusić się o pracę na darmowym sofcie, którego jednak osobiście nie testowałem: GPS TrackMarker

   Naszą pracę zaczynamy od ... zakupu mapy. Oczywiście powinna to być mapa turystyczna sygnowana jako GPS, albo  (jeżeli nie interesują nas treści turystyczne)  mapa topograficzna. Najlepiej kupić mapę w postaci gotowego rastra. Niestety nie zawsze jest to możliwe. Więcej na temat map napisałem w artykule: * Mapy rastrowe  (skanowane) 

product_thumb.jpg (5100 bytes)

Przed zakupem mapy sygnowanej znaczkiem GPS warto sprawdzić, czy w legendzie mapy jest opisanu układ w jakim wykreślono siatkę współrzędnych, bo wydawcy czasem o tym zapominają .....  Prezentowana mapa Demartu posiada taki opis.

niemap_02.jpg (109260 bytes) Niezależnie od zastosowanego softu metoda jest zawsze taka sama. Na tle zeskanowanej i odpowiednio skalibrowanej (zobacz artykuły: Kalibracja map rastrowych oraz Kalibracja import map) mapy klikamy punkt, nadajemy mu nazwę oraz symbol (ikonę), a następnie zbiór waypointów zapisujemy na dysku, po czym - docelowo wgrywamy je do odbiornika:

15.jpg (12179 bytes)

W miarę pełny zbiór waypointów dla danego regionu potocznie nazywamy mapą waypointową.

    Na marginesie, drobna uwaga: z reguły soft do obsługi map rastrowych zawiera znacznie uboższy zestaw ikon niż odbiornik !
    Jeżeli nie zależy nam na waypointach topograficzno-turystycznych, lecz na lokalizacji miejscowości, skrzyżowań czy konkretnych obiektów POI typu hotele itp. to do ich szybkiego wygenerowania poza mapami wektorowymi wpiętymi do MapSource, możemy użyć programu Nawigator Mapa Polski - firmy Cartall.

 UWAGA  

  • W roku 2003 ukazał się na rynku program o nazwie "NAWIGATOR - Cyfrowa mapa Polski". Ten program obejmował zarówno mapy Polski dla odbiorników Garmin, jak też routowalną mapę Polski na PC.
  • Począwszy od 2004r programu o nazwie "NAWIGATOR - mapa Polski" nie obejmuje map dla odbiorników Garmin. Wgrywalne mapy dla odbiorników stanowią osobny produkt o nazwie "GPS NAWIGATOR"
   W programie Nawigator Mapa Polski w przypadku miejscowości soft sam nadaje nazwy generowanym waypointom. Niestety w przypadku POI już ta funkcja nie działa, a na dodatek wszystkie waypointy będą miały ten sam symbol (ikonę).
niemap_05.jpg (59857 bytes)  

Punkty z "Nawigator Mapa Polski" (używam wersję 3.o.o) teoretycznie można wysyłać bezpośrednio do odbiornika. Ale można to wykonać wyłącznie przez port RS232, a na dodatek czynność ta, chociaż wykonywałem ją bez przeszkód z odbiornikiem 60CS już w przypadku 60CSX (Firmware: 3.o) była niemożliwa. Może Garmin zmienił nieco specyfikację protokółu ? Nie wiem.

W takim przypadku wygenerowane w GPS Nawigatorze punkty należy zapisać na dysku w formacie OziExplorera, a następnie wysłać je do odbiornika Ozim, lub skonwertować (np. GPSMapEditem lub G7ToWin) do formatu softu, który używamy do zarządzania danymi.

   Mając w odbiorniku mapkę waypointową można już prowadzić najprostszą, ale jednocześnie najczęściej stosowaną w turystyce pieszej nawigację. Tzw. nawigację "na krechę" (off road) z wykorzystaniem funkcji "Idź do" (Go To).
Trasy
   W turystyce pieszej - przy dłuższych trasach, a także w przypadku gdy chcemy odwiedzić kilka określonych punktów pośrednich, nawigację prowadzimy - zwłaszcza w odbiornikach niemapowych - w oparciu o "trasy" (Route). Podobnie jak w przypadku pojedyńczych waypointów, trasę można "wyklikać" w oprogramowaniu obsługującym mapy rastrowe i wysyłać do odbiornika:
niemap_03.jpg (85722 bytes) 16.jpg (15420 bytes)

Jak widać w miejscach skrętów zostały automatycznie wygenerowane waypointy. Niestety - te dodatkowe waypointy zajmują niepotrzebnie miejsce w pamięci i na ekranie odbiornika.

   Projektowanie tras po punktach mapy, w programie MapSource nie powoduje generowania waypointów. Zatem ilekroć jest to możliwe zalecałbym jednak korzystanie z map wektorowych i MapSource lub (o czym będzie dalej)  generowanie śladów. W zupełnie innej sytuacji są użytkownicy odbiorników mapowych, wędrujących w regionie, dla którego istnieje odpowiednia mapa turystyczna, zwłaszcza mapa routowalna.
   Turystyczną mapę routowalną możemy wykorzystać w terenie z wykorzystaniem funkcji routingu: "idź do - wg dróg". W ten sposób w odbiorniku uzyskamy trasę wygenerowaną automatycznie.

   Żadnych waypointów, tracków, żadnego ręcznego klikania tras.

   Jesteśmy w Wołosatem. Uruchamiamy wyszukiwarkę POI i wybieramy: punkty geograficzne.
0045.jpg (33263 bytes) 0046.jpg (36399 bytes)
   Pokazuje się nam lista POI, po czym uruchamiamy filtr: Najbliższe zawierające i ......

0047.jpg (37473 bytes)

0048.jpg (33591 bytes)

0049.jpg (37948 bytes)

    Narzędzia filtrujące typu "najbliższe zawierające" pojawiło się w odbiornikach Garmina pod koniec 2004r. Starsze modele, zapewne ze względu na słabsze procesory takiej opcji nie posiadały.

   Ale coś za coś za coś. W starszych modelach Garmina opcja: "wybierz kategorię" była dość mocno zagłębiona. Np. w "cechach lądu" były do wyboru m.in. "szczyty", "doliny" i wiele, wiele innych. Tu takiego zagłębienia nie ma. Po wybraniu cech lądu zamiast kolejnego menu zobaczymy od razu listę POI.

   Nie ukrywam, że trochę mi tego rozwiązania rodem ze starej VISTY brakuje ..... z drugiej strony ... mogę na swoich mapkach zamiast obiektu "szczyt" stosować zamienniki, a wyszukiwarka i tak działa !

45.jpg (19364 bytes)

   Ale dość sentymentów ..... wracamy do nawigacji.

   Po wybraniu Halicza, uruchamiamu opcję "Idź do" (goto), wybieramy routing ("wedlug dróg") i odbiornik automatycznie projektuje trasę po siatce szlaków turystycznych.
0050.jpg (29909 bytes) 0051.jpg (34714 bytes) 0052.jpg (41846 bytes)

   Musimy mieć jednak świadomość, że w przeciwieństwie do samochodu, w outdoorze nie możemy się zdać na automatykę.

   W górach nie zawsze trasa "najkrótsza" czy "najszybsza" jest ....... najszybszą, ponadto to turysta, wędrowiec ma decydować o tym, co chce zobaczyć po drodze oraz jaką trasą chce iść.
   Na dodatek, żeby nie było za wesoło mamy mały zgrzyt:

Na prawo: MapSource paramatery: droga najkrótsza, pieszy.  Na pierwszy rzut oka widać, że nie jest to najkrótsza droga, i że lepiej byłoby iść szosą. Widocznie Garmin, dla naszego bezpieczeństwa zaleca unikania szosy dla pieszych spacerów.

    Ale już przy ustawieniach: - pieszy, najkrótszy czas lub - samochód, najkrótsza trasa po rekalkulacji MapSource kreśli tę trasę prawidłowo - tzn. szosą wzdłuż granicy TPN ! Śmieszne prawda ?

Sądzę że ten przykład powinien nam uświadomić, że nie można bezmyślnie wykorzystywać routingu w szeroko rozumianym "outdoorze".

6.jpg (28594 bytes)

46.jpg (13902 bytes) 47.jpg (17239 bytes) 48.jpg (21082 bytes)
   Co ciekawe. W odbiorniku ustawienia Mała odległość oraz Pieszy, czyli identyczne jak wyżej w MapSource dają w wyniku rekalkulacji trasę zgoła odmienną. Prawidłową !
    Z opisanego wyżej przykładu płynie pierwszy wniosek......

 UWAGA:  Algorytmy rekalkulacji routingu w MapSource i w odbiorniku różnią się, a ponieważ MapSource wysyłając trasę do routowalnego odbiornika wysyła tylko informację o lokalizacji punktów "START" i "STOP" (ewentualanie "VIA") dlatego może się okazać że "ta sama" trasa wcale nie oznacza "taka sama" trasa.

     Zalety routingu w górach - na "ładnym" i bez wątpienia czytelnym wykreśleniu trasy niestety się kończą. Wykorzystując routing tracimy realną wartość czasów: ETA i ETE czyli czas/godzinę dojścia do celu.

    Dlaczego ?  Jak to działa w routingu ?

    Otóż w sytuacji gdy podczas nawigacji "GOTO" wybierzemy rekalkulację "Off Road" czyli popularnie mówiąc "na krechę", czas dojścia do celu jest liczony na podstawie analizy naszego ruchu, a dokładniej prędkości zbliżania się do celu (nie prędkości marszu !!) oraz odległości (w linii prostej) jaka nam do tego celu została.  Taki  sposób liczenia "w locie"  czasów ETA/ETE daje bardzo realne wyniki ! Sam to kiedyś sprawdziłem biegnąc (prawie) ze Schroniska Pod Łabskim Szczytem, aby zdążyć przed "załańcuchowaniem" parkingu w Szklarskiej Porębie. Z GPS-em w ręku trafiłem na parking dokładnie o tej godzinie, o której zaplanowałem - to była czarno biała VISTA, a co za tym idzie oczywiście nawigacja "off road".

    Niestety w przypadku nawigacji "wg dróg" .....

 UWAGA:  Podczas nawigacji "wg dróg" odbiornik nie liczy na bieżąco ETE i ETA - tak jak ma to miejsce podczas nawigacji bez routingu. Przy routingu trasa (jej przebieg) oraz czasy przejścia/przejazdu są liczone na etapie rekalkulacji ! Obliczenia te są wykonywane wg danych przypisanych do odpowiednich typów pojazdów i przy założonych prędkościach dla odpowiednich typów dróg. W odbiornikach outdoorowych te dane są "zaszyte" na stałe w firmware odbiornika i użytkownik  nie ma możliwości ich zmiany.

Dla piechura rekalkulowana prędkość jest stała i wynosi ok.  4,7 km/h 

   4,7 km/h to realna prędkość osiągana przez piechura w terenie płaskim, ale w górach raczej nie do osiągnięcia.   Dlatego też jeżeli ktoś - podobnie jak ja - lubi korzystać z komputera podróży to albo będzie musiał "korygować" czas ETE / ETA np. mnożnikiem 2x albo stosować rekalkulacjię na krechę: "Off Road".

   No i najgorszy problem. Największa zaleta routingu - odległość po "drodze" coś na moich mapkach szwankuje. Nie będę tu szerzej opisywał tego zjawiska (przykład jest poniżej), bo aby coś opisać powinno się to ... rozumieć. Ja niestety póki co nie znalazłem ani żadnych zależności ani (tym bardziej) żadnych odpowiedzi na pytanie dlaczego to działa źle. Ale działa źle ! Z reguły pierwsza rekalkulacja daje prawidłowy wynik jeżeli chodzi o kilometry do celu.  Na trasie bywa dużo gorzej. Czasem można przejść po założonej trasie 15 km i nic szczególnego się nie dzieje, ale czasem pojawiają się zupełnie bzdurne dane. Często na takie ewidentne przekłamania pomaga rekalkulacja, czasem niestety potęguje ona błędy, dlatego osobiście staram się tego unikać na trasie.  Nie wiem czy to błąd firmwaru, czy jednak coś z mapkami. W każdym bądź razie warto zapamiętać, że ....

 UWAGA:  Czy to z powodu błędnego firmwaru, czy też z powodu błędów technicznych na mapach, odległość do celu podczas nawigacji z routingiem - zwłaszcza w outdoorze - wykazuje czasami tendencje do poważnych przekłamań.

 UWAGA: opisane powyżej zagadnienia:
  • założona stała prędkości marszu piechura
  • kłopoty z wyznaczaniem odległości do celu na trasie z routingiem

to nie jest przypadłość jednego, wybranego modelu Garmina.  Podobnie zachowują się inne outdoorowe, routowalne odbiorniki Garmina

   A teraz prześledźmy na kilku przykładach, co Garminy wyczyniają w zakresie routingu w outdoorze.

49.jpg (27624 bytes)

W odbiorniku ustawiłem typowe ustawienia dla piechura. Takie jak pokazane wyżej: Najkrótsza droga, Pieszy. Rekalkulację wykonałem w warunkach polowych - na balkonie. Jeszcze nie wykonałem żadnego kroku, a odbiornik już mi pokazał Czas dojścia do celu.

Policzmy:

  • 28'17" = 0,47 godz.
  • 2,20 km / 0,47 godz =  4,7 km/h

Jak widać zrekalkulowana dla piechura trasa ma obliczoną ETA / ETE  w oparciu o prędkość ok. 4.7 km/h.  Podczas krótkiego spaceru do marketu po piwo takie tempo można utrzymać. W górach na wycieczce już raczej nie. Niestety nasz wolniejszy marsz w obliczeniach ETA/ETE nie będzie uwzględniony. Tu Garmin kieruje się sztywnymi zasadami: Piechur = 4,7 km/h !!

   To fotografia wykonana na Dziale w drodze na Małą Rawkę (Bieszczady).

   Pamiętając o "narzuconej" przez Garmina prędkości ewidentnie widać że coś nie pasuje. Albo Czas do celu jest nieprawidłowy, albo .... Odległość do celu .... Bo przecież:

  • 17'45" = 0,30 godz.
  • 0,30 godz. x 4,7 km/h = 1,4 km

   A w komputerze podróży odleglość wynosi: 3,05 km. Która wartość jest prawdziwa ? Zwracam uwagę na skalę w lewym dolnym rogu ekranu. To sprawę "prawie" wyjaśnia !

IMG_4506.JPG (29567 bytes)

   Rekalkulacja "Off Road" pokazuje odległość 1,33 km. Ponieważ z miejsca postoju na Rawkę prowadzi prawie prosta droga, zatem odległość 1,4 km wyliczona powyżej jest bardzo realna.

   Tak jak wspomniałem wyżej: w opcji routingu Garmin na moich mapkach ma tendencję do przekłamywania odległości. Dlaczego ? Niestety nie mam najmniejszego pojęcia.

 UWAGA  Podobne przekłamania zauważyłem w GPMapie v.3.o !! Ni stąd ni z owąd odległość do celu potrafi skoczyć "w górę" o kilka kilometrów.  (dop. X 2005)

   A tak na marginesie. "Młodzicy" mogą sobie obliczyć z jaką prędkością chodzę po Bieszczadach: 1,4 km w 37 minut to ok 2,2 km/h. Tak naprawdę po uwzględnieniu postojów z reguły osiągam średnią prędkość wycieczki ok. 2,o km/h.

IMG_4507.JPG (35044 bytes)

    Na koniec rozważań o nawigacji z routowalnym odbiornikiem "w ręku" jeszcze jeda dygresja. Otóż tak jak w outdoorze generalnie jestem przeciwnikiem tras (Route) i zdecydowanie wolę nawigację w oparciu o tracka - "TrackBack", tak w przypadku wędrówek w terenie dla którego posiadam routowalną mapa uważam, że zaprojektowanie trasy ma sens.  Zwłaszcza, że można to spokojnie zrobić w MapSource przed wyjazdem na wakacje - z przewodnikiem i mapą papierową na biurku. Odpowiednio dobrane punkty pośrednie, powinny nam zapewnić trasę taką jaką naprawdę chcemy i to zarówno w MapSource jak też w odbiorniku.
  
 Podsumowanie  Po tym wszystkim jawi się takie oto pytanie: Czy w związku z opisanymi przeze mnie wadami routingu należy w ogóle korzystać z niego w outdoorze ?

Moim zdaniem, jako uzupełnienie nawigacji "na krechę" (off road) TAK.

  • Wyraźna fioletowa linia idealnie wyróżniająca się na tle innych obiektów mapy znacząco podnosi czytelność ekranu mapy
  • Czasy ETE / ETA dla dobrego piechura w terenie płaskim są czasami w miarę realnymi, a w górach można te czasy powiększyć ok. 2 - 2,2 raza aby uzyskać czas o dokładności porównywalnej z ETA / ETE z nawigacji "Off Road"
  • No i w końcu ta nieszczęsna odległość. Zauważyłem, że nawigacja wg zaplanowanej wcześniej trasy - bez zbędenj zabawy odbiornikiem w "rekalkulacje" z reguły daje w miarę poprawne odległości, co w zwłaszcza w górach, przy krętych ścieżkach jest dużo dokładniejsze niż "prosta krecha". Podczas wycieczki, należy po prostu pamiętać o ewentualnych błędach jakie mogą się pojawić i dane z komputera podróży weryfikować np. ze skalą mapy lub "dzienną odległością przebytą" z komputera podróży. Dlatego też, warto znać długość całkowitą wycieczki przed jej rozpoczęciem, czyli jeszcze jeden argument za tym aby ..... operować trasami.

    W samochodzie z zasady powinniśmy korzystać z zestawu: odbiornik z routingiem + routowalna mapa samochodowa. Tu niejako problem tras odpada. Po prostu wsiadamy do samochodu, podajemy adres docelowy (lub odnajdujemy interesujący nas POI)  i odbiornik sam ustala trasę. Trasę, którą co najwyżej możemy korygować punktami "przez" (VIA)
  Jeżeli nasz odbiornik nie obsługuje routingu ale posiadamy program MapSource z mapą routowalną, trasę możemy automatycznie wygenerować w MapSource i wyeksportować ją do odbiornika.
   Userom odbiorników starszej generacji, np: czarnobiałych etrexów w tym także mapowych, typu: etrex Legend, etrex Vista etc, nie posiadających MapSource pozostaje wspomniany wyżej program: Nawigator Mapa Polski. Pamiętać jednak należy, że brak komunikacji przez USB oraz kłopoty ze współpracą tego programu z nowszymi odbiornikami, w połączeniu z brakiem możliwości eksportu/zapisu trasy na dysku powodują, że nie jest to rozwiązanie możliwe do wykorzystania z nowszymi odbiornikami.  Zwracam także uwagę, że podobnie jak to jest w przypadku generowania tras z programów do obsługi rastra, w każdym punkcie "zwrotu" zostanie wygenerowany waypoint - zajmując waypointową część pamięci odbiornika.
mapowy_2.jpg (120258 bytes)

  Użytkownicy starszych odbiorników turystycznych mogą się pokusić o przygotowanie trasy samochodowej w programie:

Nawigator Mapa Polski

   
   Po zaprojektowaniu trasy na PC można ją wyeksportować do odbiornika.

mapowy_3.jpg (53672 bytes)

  Proszę zwrócić uwagę na ustawienie parametrów transferów. W przypadku etrexa VISTY - zgodnie ze specyfikacją odbiornika powinniśmy ustawić maksymalną ilość punktów trasy na 125.

Niestety trasa Poznań - Karpacz wygenerowana przez Nawigatora zawiera aż 239 punktów "zwrotu", co oznacza że podczas transferu do odbiornika zostanie ona podzielona zupełnie przypadkowo na dwa odcinki ! W związku z powyższym ... zalecam projektowanie trasy krótszymi odcinkami np. od postoju do postoju, tak aby żaden odcinek trasy nie był dłuższy niż maksymalna ilość punktów trasy wynikająca ze specyfikacji odbiornika !

 
  A oto efekt: trasa wygenerowana przez program Nawigator Mapa Polski na tle mapy GPS Nawigator.

 

25.jpg (15989 bytes)

   Inną metodą nawigacji w samochodzie - z odbiornikiem bez routingu - jest nawigacja po śladzie, o czym niżej.
  Oczywiście dzisiaj, w dobie odbiorników samochodowych czy choćby turystycznych z routingiem, takie rozwiązania wydają się być bardzo siermiężne. Nie należy jednak zapominać, że odbiorniki niemapowe oraz mapowe starszej generacji, ciągle są w sprzedaży (styczeń 2007r)  i ciągle znajdują nabywców, a w sytuacji kiedy ktoś w ciągu roku wyjeżdża samochodem na 1-2 wakacyjne trasy i nie posiadaja nawigacji samochodowej, ale jest szczęśliwym posiadaczem odbiornika turystycznego, głupio byłoby go nie wykorzystać.
  
Ślady (track)
   Pisząc o trasach generowanych (m.in.) z poziomu softu do obsługi map skanowanych wspomiałem, że w miejscach skrętu zostaną wygenerowane waypointy, które nie dość że zaciemniają mapę na ekranie odbiornika to jeszcze niepotrzebnie zajmują pamięć odbiornika.
   Alternatywą dla tras jest nawigacja prowadzona w oparciu o tracki (ślady).   Przy czym wcale nie muszą to być ślady zapamiętane przez nas, czy przez kolegę w terenie. Podobnie jak trasy, ślady można wygenerować odpowiednim softem do obsługi map skanowanych.
   Współczesny odbiornik turystyczny najczęściej ma pamięć na 20 śladów po 500 punktów, a to oznacza całkiem niemały zbiór. Zbiór, który potocznie nazywamy: "trackmapą".
   W praktyce wygląda to tak:

   Powiedzmy że wybieramy się na wycieczkę z Wołosatego na Halicz.  Uruchamiamy program z mapą rastrową i wyklikujemy waypointy oraz tracka.

mapowy_4.jpg (31765 bytes)
Następnie tracka i waypointy wgrywamy do odbiornika.

40.jpg (20456 bytes)

Na lewo:  planowana wycieczka w postaci tracka na tle mapy samochodowej (GPMapa)

 

Na prawo: po odnalezieniu tracka w odbiorniku możemy uruchomić nawigację: TrackBack

41.jpg (16419 bytes)

 

Kursorem wskazujemy końcowy punkt nawigacji .....

42.jpg (20304 bytes)

 

... naciskamy Enter i wybieramu trasę liczoną wg. śladu ...

43.jpg (18552 bytes)

 

... a w efekcie fioletowa kreska zaprowadzi nas do celu.

44.jpg (20463 bytes)

   Proste ? A także ładniejsze niż trasa z waypointami w punktach zwrotu.
   Na zakończenie należy wspomnieć, że istnieje możliwościach konwersji śladów na trasy i odwrotnie. Zwłaszcza konwersja trasy na ślad wydaje się być bardzo kuszącym pomysłem, dlatego też opisałem to szerzej w odrębnym artykule:

Konwersja:   trasa <--> ślad

------------------------------------
LR 2005 /styczeń 2007